Mamy Soplicowo – gdzieś na litewskiej prowincji.
Żadna stolica jakiegokolwiek imperium.
Za to ostoja, za to centrum polszczyzny.

Mamy pana Tadeusza – młokosa wykształconego.
Będzie niedługo żołnierzem idącym na Rosję.
Teraz widzimy go w dwóch paniach zakochanego.

Mamy Sędziego Soplicę – doskonałego gospodarza.
Ceniącego dobre wychowanie, ale i małostkowego.
Takie połączenie cech nierzadko się zdarza.

Mamy Telimenę – elokwentną, piękną, wykwintną.
Znającą świat Petersburga, kulturalne nowinki.
Dającą radę w życiu, bo niezwykle sprytną.

Mamy szlachtę polską – w pełnym przekroju.
Zapatrzoną w siebie, krzykliwą, bezmyślną, odważną
i najlepszą w zapale do …. jakiegokolwiek boju.

Mamy “Pana Tadeusza” – Adama Mickiewicza dzieło,
uznawane za naszą epopeję narodową.
Ukazuje urodę tego, co już dawno minęło.

I mamy ósmą d – z trzynastozgłoskowcem się zmierzyła.
Zanurzyła w tym szlacheckim, odległym świecie.
Przebrała, nauczyła. Dała radę i w tym tkwi jej siła!

 

VIIId i U.S.